8!

8 lat temu o tej porze umawiałam się z M. na randkę w Alhambrze. W Alhambrze do której na kawę chodziła moja mama jak miała 20 lat.
8 lat temu wieczorową porą szliśmy pod jednym parasolem śpiewając piosenkę Queensryche.
8 lat temu szykowaliśmy się na pierwszy wspólny wyjazd na Słowację.
4 lata temu o tej porze było 30 stopni w cieniu, a ja czekałam w białej kiecce, na swego przyszłego małża.
4 lata temu zalegalizowaliśmy nasz pokręcony związek.
4 lata temu wieczorową porą tańczyliśmy twista z Pulp Fiction jako swój pierwszy taniec.

 Rok temu byłam w ciąży i zastanawiałam się jak to będzie za rok...
 Teraz jest z nami Zosia. Bywa różnie, ale trzymamy się razem, jak zawsze.
8 lat minęło, jak jeden dzień...
Nadal jesteśmy razem i wspólnie stawiamy czoła różnym przeciwnościom.
Nadal uwielbiamy oglądać koncerty rockowe, albo chociaż teledyski z lat 80/90... bo na koncerty czasu jakby mniej;)
Nadal po dłuższej nieobecności/niewidzeniu się, mam motyle w brzuchu przed spotkaniem.
Wybraliśmy wspólną drogę, czasem wyboistą, ale podążamy nią razem. Fakt, bywa różnie, ale finalnie jest dobrze, a gorsze momenty pomagają jeszcze bardziej docenić te dobre, wesołe i przyjemne:)
Ciekawe co będzie dalej?:)
Więcej... >
Pani Fanaberia - blog parentingowy z przymrużeniem oka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka